Niedziela zaczęła się leniwie, o 12tej z ekipą z zespołu pakowaliśmy się, by zagrać koncert w Bełchatowie. Nic nie wskazywało na to, co się tam wydarzy…
Koncert był długi, fajny, a ja w sumie tylko zrobiłem zdjęcia warszawskiej ekipie z Born Anew.
…no a później to już sprawy potoczyły się bardzo szybko:
jednym słowem – Miami Vice – Bee Gees – Materac Różowy
…no i wróciliśmy, w poniedziałek rano :)
Dziękujemy szalonej ekipie z Underground-Bełchatów – jesteście wspaniali. Dziękujemy za koncert, za wynajęty kemping w ośrodku wypoczynkowym i za wszystko inne, co spowodowało, że ten wieczór zapamiętamyna długo.
















by Andrzej Rudiak
2 comments
link to this post email a friend