
Uff, dokopuję się już do ostatnich zeszłorocznych zaległości :) Zapraszam na reportaż ze ślubu Marzeny i mojego kolegi – Michała. Sto lat, powodzenia i zawsze takich pozytywnych humorów :) Podsumowując: było szaleństwo, był metal (ale ze maaaało), były nawet „kajaki” (!). (94 zdjęcia) Tweet
Zobacz cały wpis »