Jak objawia się pozytywne szaleństwo? M.in. tak: w 5 minut szuka się samolotu do Szwecji, rezerwuje bilety, pakuje aparaty i leci….tylko na jeden dzień i tylko po to, by pstryknąć co nieco. Towarzyszem, a zarazem inicjatorem tej wycieczki, był Kamil Szyjka, przyjaciel i dobra dusza w podróżach.
Szwecja zimą wygląda dokładnie tak, jak to sobie wyobrażałem – fantastycznie i bajkowo. Byłem tak zauroczony miasteczkami, które zwiedzaliśmy (Nyköping i Oxelösund), że zapominałem o głównym celu – fotografowaniu :)
Przywitała nas pogoda iście skandynawska – śniegu po kostki i mróz. Wycieczkę rozpoczęliśmy z lotniska Skavsta. Udaliśmy się lokalnym autobusem do Oxelösund, następnie autobusem do Nyköping i powrót na lotnisko, na samolot do Krakowa.
Zapraszam do krótkiego reportażu (architektonicznego:) z kawałeczka Szwecji.
Ahoj przygodo! :)














show hide 1 komentarz